
Praca w USA
Independent, czyli niezależny!! Chcesz na własną rękę lub z pomocą przyjaciół znaleźć dobrze płatną, satysfakcjonującą pracę w USA?
A może już to zrobiłeś i jedyne, czego Ci trzeba, to wiza J1, bezpieczny i komfortowy przelot do Stanów oraz fachowa opieka i doradztwo?
Pomożemy Ci zrealizować Twoje marzenia! Jeżeli dopiero planujesz pełną niezależność i nie wiesz, od czego zacząć, w FOSTER udzielimy Ci cennych, wskazówek. Program Work and Travel Independent to prawdziwe wyzwanie i wielki krok w stronę samodzielności.
Dołącz do nas - Zapisz się
Australia - opinie Klientów o biurze Foster
|
Zobacz zdjęcia naszych Klientów
|
|
Natomiast dzielnica jest luksusowa: ponoć jakieś 10 min piechotą ode mnie mieszka Russel Crowe, 2 przystanki ode mnie znajduje się wytwórnia Fox Studios, obok niej stadion na którym przedwczoraj był mecz rugby Australia vs. Nowa Zelandia, wszędzie pełno basenów, pól golfowych, kortów tenisowych. Na razie nie znalazłem jeszcze osób do gry w tenisa.
Pogoda różna, czasami jest około 22st C a raz było nawet 38. Jak idę do autobusu widzę papugi i jakieś inne ciekawe ptaszyska, byłem ostatnio w Taronga zoo, a wczoraj popłynąłem stateczkiem na Manly i Manly beach - piękne miejsce.
Do collegu chodzę od poniedziałku do czwartku - wykładowca ma naprawdę niezły akcent także jest z kim podyskutować.
Znalazłem też już sobie pracę - to miejsce nazywa się Cruise Bar i jest w dzielnicy The Rocks. Mam widok z tego baru na Operę (ok. 300 m). Także lokalizacja bombowa. Pracowałem cały weekend wieczorami (nocami) - kończyłem pracę ok. 2-3 w nocy. Wczoraj koło Opery był finał australijskiego Idola i mieliśmy niezły pokaz fajerwerków. Pracują tu prawie sami ludzie z Australii, jeden chłopak z Nowej Zelandii i chyba z też jeden z Włoch. Co nie znaczy, że nie będę sobie jeszcze szukał dodatkowej pracy:)
Jeśli chodzi o serwis, pośrednictwo na miejscu jestem jak najbardziej zadowolony. Wojtek i jego pomocnik Marcin potrafią nie tylko pomóc, ale mają też poczucie humoru i można sobie z nimi spokojnie pogadać i pożartować.
Pozdrowienia dla ekipy Fostera
Marek - Sydney
Panie Zbyszku!!
Chciałam uprzejmie Panu i biuru Foster podziękować za fantastyczną pomoc w wyjeździe do Australii.
Szukałam przez prawie 10 miesięcy jakiejś pomocy w załatwieniu mi szkoły oraz formalności lecz bez skutku dopóki nie znalazłam waszej strony internetowej. Nie dość, że była to najlepsza oferta pod względem finansowym, ale również państwa bogata wiedza i pomoc we wszelkich formalnościach była bezcenna.
Najważniejsze było to, że na wszystkie pytania jakie miałam, nastręczające się w mojej głowie, choćby najbardziej zagmatwane, zawsze mogłam liczyć na satysfakcjonującą odpowiedź.
Na prawdę nie spodziewałam się, że wszystkie formalności pójdą tak sprawnie i w tak krótkim czasie otrzymam wizę na wyjazd studencki, za co mogę tylko i wyłącznie dziękować Państwu. Walizki już spakowane, choć ciężko było zmieścić w 20 kilo prawie cały swój dobytek.
Bilet znalazłam bardzo tanio na www.lastminute.com za 419 funtów to już z wliczonym podatkiem i ubezpieczeniem i to tylko dwa tygodnie przed wyjazdem rezerwowane. Firma przewozowa nazywa się Cathay Pacific podobno jedna z lepszych.
Dużo powodzenia
Jeszcze raz dziękuję i do usłyszenia
Sylwia - Melbourne
Witam Pani Małgosiu,
Przepraszam, że tak późno się odzywam, ale aklimatyzacja w nowym miejscu zajmuje trochę czasu. I zeszły tydzień też chyba nie był najlepszym czasem na słanie radosnych wieści do kraju.
Muszę raz jeszcze podziękować Pani za świetne przygotowanie do wyjazdu. Minusem na pewno była informacja o zamieszkaniu w akademiku, podczas gdy w rzeczywistości akademik został zamknięty jakiś czas temu i studenci są kwaterowani w prywatnym domu. O tym powinniście być informowani, prawda?
Absolutnie nie mam żadnych pretensji, prawdopodobnie mieszkanie "na kwaterze" jest o wiele wygodniejsze. Chociażby dlatego, że mniejsza ilość osób dzieli jedną łazienkę i kuchnię:) Pralka też jest pod nosem, nie ma więc potrzeby ganiania z "gatkami" po mieście i korzystania z publicznych pralni. Możecie śmiało dodać te plusy do swojej oferty:)
Przyznaję, że Foster mając agenta w osobie Wojtka tu, na miejscu powinien być liderem w organizowaniu wyjazdów do Australii. Nie słyszałam ani jednej negatywnej opinii o Wojtku i mówiąc o nimpozwalam sobie jedynie na superlatywy:) Na prawdę złoty człowiek:) W dzisiejszym świecie rzadko spotyka się takich ludzi, zwłaszcza wśród Polaków.
Z mniej oficjalnych wieści - powoli się wdrażam w tutejszy rytm życia. Szkoła jest fantastyczna, bardzo spokojny tryb zajęć, sporo zabaw, śmiechu. Świetni wykładowcy.
Obecnie jestem na etapie szukania jakiegoś zajęcia. Wszystkie organizacyjne sprawy, pozwolenie na pracę, konto bankowe, komórkę mam już za sobą. Póki co nie dopada mnie stres braku środków do życia ale niewątpliwie dodatkowa kasa pozwala na większy komfort. I tu na miejscu i po ewentualnym powrocie do kraju. Mam nadzieję, że wkrótce rozpocznę karierę jako kelnerka albo sprzątaczka:))))
I to by było na razie na tyle.
Serdecznie pozdrawiam i trzymam kciuki za kolejnych klientów
Fostera:) Szkoda, ze w Polsce jest tak mało uczciwych firm organizujących naukę za granicą. To jest Wasz przeogromny atut:) Plus Wojtek, oczywiście:)
Mariola - Sydney
Witam,
Dziękuję za e-mail. Właściwie, to sam zabierałem się do napisania maila z podziękowaniami i zapewnieniem, że wszystko jest OK. Jednak w nawale nowych wrażeń przekładałem to z dnia na dzień. Z tego jednak co wiem, to Wojtek miał napisać (ja miałem ograniczony dostęp do Internetu), że wszystko jest jak najbardziej OK.
Jestem bardzo zadowolony z pobytu tutaj, jak i z przyjęcia i wywiązywania się ze zobowiązań tutaj jak i w Warszawie.
Jeśli miałbym zaś odpowiedzieć na pytanie czy wszystko przebiega tutaj zgodnie z zapewnieniami z przed wyjazdu, to muszę przyznać, że rzeczywistość jest nawet korzystniejsza niż zapewnienia.
Z przyjemnością mogę polecić obsługę Fostera w Warszawie, jak i Wojtka tutaj.
Wojtek nie tylko wywiązuje się ze zobowiązań, ale robi dużo, dużo więcej. Właściwie, to trudno mówić tutaj o relacjach klient-agent, a raczej kolega nowicjusz w AU-kolega weteran w AU
O tym, że dokonałem słusznego wyboru firmy, za pośrednictwem, której organizowałem swój wyjazd do AU, przekonałem się już na lotnisku we Frankfurcie. Poznałem tam Polkę, która również leciała do AU. Po krótkiej rozmowie podała mi swój e-mail, abym zwrócił się do niej o pomoc w sytuacji kryzysowej. Jednak, gdy powiedziałem jej, że w Sydney "pilnował mnie" będzie Wojtek Wawrzyński, to stwierdziła, że nie mam powodów do jakichkolwiek obaw i rzeczywiście tak jest.
REASUMUJAC:
1. Sytuacja w Sydney jest powyżej Państwa zapewnień z Warszawy.
2. Po rozmowie, ze znajomymi, którzy przyjechali do AU przez inne firmy. Muszę stwierdzić, że Foster+Wojtek, to bardzo dobry wybór.
3. Z czystym sumieniem mogę polecić Foster+Wojtek innym
Pozdrawiam,
Tomek - Sydney
Dlaczego Australia?
Każdy,kto podejmie takie wyzwanie musi się zastanowic po co tu jedzie?
Ja zdecydowanie chciałam nauczyć sie języka.Wybrałam opcję półroczną, czyli 14 tyg. nauki w dwóch etapach. Początkowo przeraziła mnie ilośc dziennych zajęc (5h zegarowych), tym bardziej, że mój angielski był " w powijakach" ale potem okazało się,że to wcale nie jest tak dużo.
Kiedy przyszedł czas 2-miesięcznych wakacji stwierdziłam,że tych zajęc bardzo mi brakuje i właściwie stanęłam w miejscu (no może nie do końca,ale jednak to nie to). Byc może wiele osób się ze mną nie zgodzi ( te będące na wyższym poziomie językowym) , ale ja patrząc z pozycji początkującego twierdzę, że rozłożenie nauki na 2 etapy z tak długą przerwą nie jest dla mnie korzystne. Faktem jest też to,że żeby się tu utrzymac, trzeba PRACOWAC a pogodzenie nauki i pracy nie jest łatwe. Trzeba miec wiele samozaparcia.
Kurs, w którym uczestniczę to kurs organizowany przez NSEC i muszę powiedziec ,że moje oczekiwania pomału się spełniają, a zapewne spełniałby się szybciej gdybym uczestniczyła w zajęciach bez przerwy. Lekcje opierają się na mówieniu kształtując przy tym słuchanie,czytanie i wymowę, nie zapominając o gramatyce.
Grupy zwykle liczą kilkanaście osób,ale to się stale zmienia, ponieważ albo ktoś dochodzi albo odchodzi zmieniając grupę na wyższą.
Oprócz typowych zajęc szkoła oferuje również wycieczki w atrakcyjne miejsca Sydney,gdzie na innym już poziomie można doskonalic język i integrowac się. W ogóle poprzez uczestnictwo w zajęciach można nawiązac wiele naprawdę ciekawych kontaktów, które w przyszłości mogą zaprocentowac! Jest to znakomite miejsce do nawiązywania znajomości,przyjaźni no i ....miłości.
Poza tym szkoła oferuje naprawdę fantastyczną kadrę nauczycieli ( wielkie ukłony dla ANNY i DOROTY). Wszyscy rzeczywiście mają wiele power`u i można się uczyc od nich pogody ducha i profesjonalizmu.
Podsumowując,uważam,że opcja jaka wybrałam,nie jest dla mnie najkorzystniejsza-zbyt krótko no i jeszcze ta przerwa w nauce. Bardziej zależało mi na nauce połączonej z pracą niż na pracy połączonej z nauką.
Dlaczego Australia? ...........A dlaczego nie?
Pozdrawiam,
Elżbieta - Sydney
Witam Pana,
Zawsze chcialem wyjechać do miejsca gdzie bede mógł kontynuować moje zainteresowania związane ze sportami extremalnymi a w szczegolnosci deskorolką, snowboard, surfing. Wyjezdzajac z Fosterem udalo mi sie to zrealizowac.
Poczatkowo jeszcze w Polsce nie wiedzialem czy ten wyjazd wypali ale obsluga z pania Martą nie
tylko zadbala o wszystkie niezbędne dokumenty i potwierdzenia, vize rowniez o to bym nie musiał udawać się do Warszawy. Po drugiej stronie swiata w centrum Sydney zawsze usmiechnieci agenci Ozzy study care pomagają w szukaniu pracy, mieszkania i udzielaja niezbędnych porad . Przyjechałem tylko na 5 miesiecy na kurs angielskiego ale surfing, różnorodność kulturowa sprawily ze jestem tutaj juz drugi rok.
Sydney jest miastem gdzie się nie można nudzic, przyjedź, zobacz sprawdź:)
Pozdrawiam
Bartek - Sydney
Witam,
Co do NSEC, to super szkoła! Wlaśnie tydz. temu ją ukończyłam, juz zdalam IELTS'a:) co do mojego kursu (IELTS preparation) jestem b. zadowolona, nauczyciel niesamowity, bardzo przyjazny i zabawny, w ciekawy sposob prowadzil zajecia no i dobrze przygotowuje do testu.
Wie na czym sie skupić i na co poświęcić najwięcej czasu.
Biuro Foster bardzo szybko załatwiło wszystkie dokumenty związane z wyjazdem do AU. Nie było żadnych problemów. Co więcej, miałam z nimi stały kontakt zarowno w Polsce jak i na miejscu w Sydney. Gorąco polecam to biuro ze wzgledu na ich przyjazność, ciągłą pomoc i profesjonalizm.
pozdrawiam serdecznie ze słonecznego Sydney :)
Aleksandra
Wyślij zapytanie
Zostały podjęte wszelkie środki, aby informacje zawarte na stronie były aktualne. W ramach polityki stałego ulepszania swoich produktów FOSTER zastrzega sobie prawo do wprowadzanie w każdej chwili zmian w odniesieniu do przedstawionej oferty. Jednocześnie informujemy, że informacje zawarte na stronie nie stanowią oferty w rozumieniu kodeksu cywilnego. FOSTER nie ponosi odpowiedzialności za ewentualne nieścisłości lub niedokładności. Powielanie w jakiejkolwiek postaci oraz jakąkolwiek techniką części lub całości treści i elementów graficznych strony bez uprzedniego pisemnego zezwolenia FOSTER jest zabronione. Copyright © 2008 FOSTER, wszelkie prawa zastrzeżone.




